Get Adobe Flash player

Etyczne i prawne aspekty lobbingu

 Artykuł ukazał się w Zeszytach Naukowych WSB w Tarnowie

Lobbing – geneza i definicje
Początków lobbingu należałoby upatrywać w starożytnej Grecji (Por. K. Jasiecki, Lobbing – sztuka skutecznego wywierania wpływu, Dom Wydawniczy ABC, Kraków 2000). To właśnie system demokracji bezpośredniej stworzony przez ojców współczesnej cywilizacji, stwarzał obywatelowi niepowtarzalną szansę publicznej werbalizacji swoich życzeń, poglądów czy roszczeń. Była to, de facto, możliwość bezpośredniego oddziaływania na decyzje podejmowane przez polityków władającym państwem.

Jednakże faktyczny rozwój lobbingu w obecnej formie, datować należy na lata rozwoju kapitalizmu. Wiek XIX zrodził potrzebę komunikacji społeczeństwa z politykami. Grupy zawodowe, stowarzyszeniowe czy przedsiębiorców, zaczęły odczuwać potrzebę informowania podejmujących najważniejsze decyzje w państwie, o swoich oczekiwaniach. Tak narodziły się pierwsze grupy nacisku.
Lobby - angielskie słowo, od którego pochodzi nazwa zjawiska lobbingu – oznacza hall, korytarz, kuluary. Tam bowiem dochodziło do spotkań polityków z pierwszymi przedstawicielami grup nacisku. Dziś pod pojęciem lobbingu rozumie się zorganizowane działania jednostek lub grup osób, nawiązujących kontakt z politykami i urzędnikami w celu wywierania wpływu na procesy decyzyjne oraz uzyskanie dostępu do informacji. Jest dwukierunkową komunikacją między otoczeniem społecznym a przedstawicielami władzy.
Z jednej strony lobbing jest w istocie dość specyficzną i niezwykle trudną formą Public Relations, z drugiej zaś każdy obywatel głosujący w dniu wyborów na określonego polityka lub formację polityczną – uprawia lobbing (Por. P. Lewandowski, Lobbing – geneza, definicja – działanie praktyczne, w: http://www.lobby.biz.pl z 25.04.02r.). Jest to zatem dość obszerny znaczeniowo termin, w którym zawarte są wszelkie relacje pomiędzy politykami, a zwykłymi obywatelami.
Jednak zasadnicza działalność lobbingowa prowadzona jest głównie na płaszczyźnie polityki i gospodarki. A właściwie na styku obu płaszczyzn. O lobbingu mówimy najczęściej wtedy, gdy zachodzi proces komunikowania między przedstawicielami świata biznesu i polityki.
Z oczywistych względów relacje gospodarki i polityki zawsze budziły sporo kontrowersji. Lobbing najczęściej kojarzony jest negatywnie. Bywa łączony z korupcją oraz stosowaniem metod z pograniczna prawa. Tym bardziej na miejscu wydaje się pytanie o normy etyczno-prawne postępowania lobbysty.
Obraz lobbysty ukrywającego się gdzieś w korytarzach Sejmowych, jest bardzo aktualny w Polskich warunkach gospodarczych. Bowiem, ta sfera Public Relations, jak zresztą cała materia PR, jest szczególnie młoda.
Lobbing w patologicznej postaci przybiera postać płatnej protekcji. Jest zatem próbą legalizacji korupcji. Z drugiej strony umiejętne rzecznictwo interesów nie jest niczym nagannym, a w demokratycznym państwie każdy obywatel ma prawo zabiegać, aby reprezentujący go polityk dobrze rozumiał jego potrzeby. Lobbing jest zatem przede wszystkim użytecznym instrumentem komunikacji wielostronnej.
W Polsce lobbiści działają zwykle w pojedynkę. Czasem tworzą agencje o charakterze bardziej administracyjnym niż merytorycznym. Lobbiści to najczęściej byli politycy, którzy mogą pochwalić odpowiednim zapleczem kontaktów i wzajemnych zobowiązań. Tacy lobbiści to głównie eksperci powoływani do konkretnych spraw, problemów (Por. P. Kwiatkowski, Nacisk Piwoszy, Kakofonia nr 4 (7) 2001, str. 3). W takich realiach trudno mówić o wyspecjalizowanych, profesjonalnych lobbystach. Idąc dalej, skoro brak jest zaplecza kadrowego – trudno mówić o istnieniu środowiska zawodowego tej branży. To z kolei ma proste przełożenie na absolutny brak regulacji prawno-etycznych obowiązujących w Polsce. Ten stan rzeczy sprzyja istnieniu sytuacji patologicznych.
W Państwach anglosaskich, gdzie tradycja lobbingu jest bogatsza, istnieje szereg przepisów o charakterze normatywnym w dziedzinie komunikacji lobbingowej. Są to regulacje czysto prawne (ustawy, kodeksy poselskie) oraz przepisy wewnętrzne, kodyfikowane przez i na potrzeby środowisk zawodowych.

Regulacje prawne w Europie i Stanach Zjednoczonych

Lobbing jest bardzo praktycznym instrumentem wpływu na decyzje podejmowane przez polityków. Zawodowi lobbiści opowiadają się za precyzyjnym prawnym lub choćby zwyczajowym określeniem zasad jego działania. Regulację prawną lobbingu mają Stany Zjednoczone. W państwach europejskich istnieją zaś systemy częściowe, co nie przeszkadza, by lobbing postrzegany był tam jako pozytywne zjawisko nacisku na polityków.
W znacznej części państw wspólnoty europejskiej, zasady lobbingu w ogóle nie zostały uregulowane w prawie. Tak ma miejsce np. w Belgii, Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Włoszech (trwa proces legislacyjny), Luksemburgu, Holandii, Austrii, Portugalii, Finlandii i Szwecji. Nie oznacza to, że w państwach tych lobbing nie istnieje. Wręcz przeciwnie – rozwija się i to dość dobrze. Brak przepisów regulujących sferę lobbingu wynika po prostu z braku zapotrzebowania na tego typu ustawy. W większości wymienionych państw istnieje dość jasno i rygorystycznie określona kodyfikacja zachowań przedstawicieli władzy, co skutkuje stosunkowo nikłym odsetkiem przypadków korupcji ze strony lobbujących.
Pewne wymogi formalne dla uprawiających lobbing przyjęto min. w Danii i Francji. W pierwszym z krajów rejestruje się nazwiska tych lobbystów, których interesy mają być przedstawione bądź bronione na forum parlamentu. Istnieją także ograniczenia związane z ilością materiałów dostarczanych do pracujących komisji oraz ze sposobem komunikacji z obradującymi posłami.
We Francji nie istnieją imienne rejestry lobbystów, którzy działają w Senacie lub w Zgromadzeniu Narodowym. Utrudnieniem mogą być jednak ograniczone liczbowo przepustki wstępu do sal, gdzie obradują konkretne komisje bądź ciała ustawodawcze. W systemie francuskim nie istnieją normy związane z procesem zabierania głosu przez lobbystę w trakcie prac komisji. Jednakże, jeśli zachowanie takie zostanie uznane przez przewodniczącego komisji za niewłaściwe – lobbysta można zostać uznanym za persona non grata. W praktyce oznacza to koniec kariery zawodowej osoby lobbującej, gdyż istnieje małe prawdopodobieństwo ponownego uzyskania przez nią przepustki na jakąkolwiek salę obrad.
Także w Wielkiej Brytanii istnieją regulacje prawne lobbies, mają one jednak charakter niepełny. W brytyjskiej Izbie Gmin, rejestracji podlega grupa nacisku jedynie wtedy, gdy jej członkowie czerpią z niej korzyści majątkowe. Brak takich regulacji w Izbie Lordów. Osobliwym przykładem próby kodyfikacji zasad związanych z lobbingiem były powstałe w 1997r tzw. Zasady Komisji Nolana. Lord Nolan, na wniosek premiera Johna Majora zaproponował 7 zasad, które powinny zapewnić etyczne reguły postępowania w sferze styku biznesu i polityki. Zasady te opracowane zostały dla przedstawicieli władzy państwowej i zawierały postulaty bezinteresowności, rzetelności, obiektywizmu, odpowiedzialności, otwartości, uczciwości oraz przywództwa (E. Popławska; Dobro wspólne, władza, korupcja. Konflikt interesów w życiu publicznym, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 1997). Nieprzestrzeganie wymienionych zasad nie niesie za sobą żadnych przewidzianych prawem sankcji.
Jedynym krajem wspólnotowym, w którym prawnie uregulowane zostały zagadnienia lobbingu są Niemcy. Ustawa z dnia 21 września 1972 wprowadza obowiązek rejestracji lobbies w Bundestagu. Rejestr ten zawiera podstawowe dane jednostki lobbującej oraz szczegółowe informacje dotyczące przedmiotu działań. Lista dostępna jest publicznie. Ciekawe rozwiązanie przyjęto w sprawie posłów Bundestagu, którzy zdecydują się wystąpić w roli lobbysty. Prawo nie zabrania takiego działania, jednakże musi być ono zgłoszone przewodniczącemu Bundestagu. Ponadto poseł-lobbysta ma obowiązek ujawnienia swoich dochodów uzyskanych z działalności lobbystycznej. Zatajenie wymienionych informacji podlega karze wysokiej grzywny (Por. K. Jasiecki, Lobbing – sztuka skutecznego wywierania wpływu, Dom Wydawniczy ABC, Kraków 2000).
Najpełniej lobbing skodyfikowano w Stanach Zjednoczonych. W 1946 roku Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął federalną ustawę o kontroli lobbingu  kompleksowo regulującą zagadnienie lobbingu. Zgodnie z literą prawa osoby lub stowarzyszenia wpływające na proces ustawodawczy, mają obowiązek rejestracji u sekretarza Kongresu. Ponadto mają oni obowiązek składania okresowych sprawozdań. Kongres określił zakres i rodzaje lobbingu grup non-profit oraz kontroluje zakres i rodzaje lobbingu funkcjonującego dzięki pożyczkom federalnym, darowiznom i umowom z kontrahentami cywilnymi i wojskowymi (http://www/lobby.biz.pl z 15.04.02r.). Ustawodawca amerykański unormował także kwestie podejmowania działalności lobbingowej przez odchodzących urzędników . Także etyka parlamentarna znalazła swój wymiar w ustawodawstwie Stanów Zjednoczonych . Bardzo szczegółowo zostały uregulowane zagadnienia przyjmowania prezentów, obecności na spotkaniach, wyjazdów służbowych etc. Przepisy powyższe dotyczą kongresmanów i pracowników Kongresu. Lobbysta mimo, że w razie niezastosowania się do zaleceń nie ponosi odpowiedzialności prawnej i nie podlega karze, jeśli swoim postępowaniem nie naruszy przepisów ustaw federalnych o przekupstwie, to w trosce o interesy klienta, jak również swoje dobre imię powinien przestrzegać norm etycznych (Por. K. Jasiecki, Lobbing – sztuka skutecznego wywierania wpływu, Dom Wydawniczy ABC, Kraków 2000).

Postulat profesjonalizmu
Wśród lobbystów powszechna jest opinia, iż nie odgórne regulacje prawne będą rozwiązaniem problemów naruszania zasad etyki i moralności, lecz silne organizacje zawodowe weryfikujące poziom świadczonych usług lobbystycznych (profesjonalizm).
Tylko zawodowy lobbysta jest w stanie prowadzić bieżący monitoring procesów legislacyjno-decyzyjnych. Wtedy jedynie ma szanse dostrzec symptomy zmian polityczno-gospodarczych i przekazać swemu klientowi informacje o nich. Jedynie zawodowiec będzie potrafił zneutralizować, a czasem wręcz unieszkodliwić sprzeczne z interesem klienta działania konkurencji i grup nacisku.
Profesjonalny lobbing to nie działania podejmowane ad hoc, przez quasi-specjalistów, którzy są właśnie dostępni. Skuteczne lobbowanie w takich warunkach jest po prostu niemożliwe. Zbyt duży jest potencjalny zakres wiedzy i umiejętności, które posiadać powinna osoba zajmująca się lobbingiem, by mogli się tym zajmować amatorzy.
Za niezbędne dla współczesnego lobbysty uznaje się umiejętności analizowanie, znajomości języka środowiska, w którym działa oraz mechanizmów społeczno-politycznych. Potrzebna jest także wiedza dyplomatyczna, z zakresu Public Relations, a także szeroko rozumianej sztuki komunikacji (Por. W. Staruchowicz, Analityk ze znajomościami, Rzeczpospolita 31 stycznia 2001r.).
Tak wysokie wymagania, spełnić mogą tylko nieliczni. Reszta zwykle szuka drogi na skróty, która najczęściej jest próba korupcji polityków. Wyraźne rozgraniczenie między lobbingiem a korupcją jest praktycznie niemożliwe. Zawsze bowiem, wśród stu sprawiedliwych znajdzie się jedna „czarna owca”, którą skusi możliwość szybkiego wzbogacenia się.
Naturalnie, korupcja jest skutecznym instrumentem, ale zwykle jej zakres czasowy jest dość krótki. Długofalowe bezpieczeństwo lobbysty, nakazuje mu zrezygnować z korumpowanie polityków i polegać wyłącznie na klarownej prezentacji argumentów. Przekupiony polityk nigdy nie będzie przekonywujący, a przez to jego poparcie – nieskuteczne. Ujawnienie korupcji może też oznaczać zaprzepaszczenie wszelkich szans na pozytywne zakończenie działań lobbingowych (Por. P. Kwiatkowski, Nacisk Piwoszy, Kakofonia nr 4 (7) 2001, str. 3).
A zatem im bardziej sprawna organizacja wewnętrzna środowiska lobbystów, tym mniejsza szansa na działalność nieetyczną, czy niemoralną. Zawodowi lobbiści czerpiący ze swej pracy stałe źródło utrzymania, nie będą po prostu ryzykować możliwości jej utraty, poprzez próby przekupienia polityków.
A contrare, osoby powołane do jednorazowego lobbowania w bardzo konkretnej sprawie, mniejszą miarę będą przykładać do samego stylu swoich działań. W tej materii właściwszym jest powiedzenie – cel uświęca środki.

Wewnętrzne kodyfikacje – Francja i Wielka Brytania
Regulacje środowiskowe stanowią krok ku profesjonalizacji lobbingu i przyczyniają się do zmiany negatywnego lub co najmniej ambiwalentnego wizerunku lobbingu i lobbysty (Por. K. Jasiecki, Lobbing – sztuka skutecznego wywierania wpływu, Dom Wydawniczy ABC, Kraków 2000). W państwach wspólnotowych nastąpił swego rodzaju boom na wewnętrzne kodyfikacje. Szereg organizacji lobbystycznych utworzyło kodeksy etyki, które pełnią rolę swoistego wyznacznika poziomu profesjonalizmu. Ci, którzy wykraczają poza kodeks, są w pewien sposób publicznie piętnowani i jest to znak dla klientów decydentów, że z konkretną agencją lub lobbystą współpracować nie należy (Sens, istota i granice lobbyingu, materiały seminaryjne z 7 listopada 1995r, Biuro Studiów i Analiz Kancelarii Senatu ).
We Francji powstało stowarzyszenie skupiające doradców w zakresie lobbingu , którego członkowie zobligowani zostali do podpisania karty zawierającej zasady zawodowe i deontologiczne, których zobowiązują się przestrzegać. Wśród reguł zawartych w karcie, prócz przepisów porządkowych (zakaz wykonywania zawodu przez osoby karane) znalazły się także te regulujące kwestie etyczne. Członkowie stowarzyszenie nie mogą jednocześnie lobbować i prowadzić działalności politycznej (tak na forum narodowym jak i europejskim) oraz płatnej działalności w ramach instytucji publicznych: narodowych, wspólnotowych, czy międzynarodowych . Karta nakłada także obowiązek informowania lobbysty o swojej działalności (klienci, interesy, politycy etc.) uprawnionych organów, jeśli zajdzie taka konieczność. Lobbysta zobowiązany jest ponadto do zachowania tajemnicy prowadzonych spraw, unikania sytuacji konfliktu interesów, niereprezentowania interesów konkurencyjnych lub podobnych, stosowania się do zasad wewnętrznych regulaminów obowiązujących w parlamentach narodowych, europejskich i międzynarodowych oraz zasad dotyczących ich funkcjonowania.
Także w Wielkiej Brytanii powołano Stowarzyszenie Doradców ds. Public Relations. Członkowie tego dobrowolnego stowarzyszenia rejestrują w jego aktach min.: liczbę zatrudnionych osób, dane właściciela, nazwiska klientów, dane finansowe, informacje o partnerach, także o osobach piastujących wysokie stanowiska państwowe oraz wszelkie informacje związane z zakresem świadczonych usług w każdej konkretnej sprawie. Stowarzyszenie brytyjskie, w przeciwieństwie do francuskiego dopuszcza zatrudnianie jako lobbysty członka parlamentu (dowolnej izby) na stanowisku doradczym bądź wykonawczym. Jednakże w takim przypadku należy ten fakt wyjawić oraz podać cel takiego zatrudnienia.
Wszelkie samoregulacje mają jedną dość istotną wadę – obowiązują w bardzo ograniczonym zakresie. Zasady etyczne zawarte w firmowanych przez stowarzyszenia kodeksach, są wiążące jedynie lobbystów, którzy przystąpili do tychże stowarzyszeń. Praktyka pokazuje, że możliwym jest wypracowanie mechanizmów swoistego ostracyzmu, który skutecznie eliminuje firmy lekceważące wspomniane kodeksy. Czynnikiem do tego niezbędnym jest jednak silna, solidarna postawa tak osób świadczących usługi lobbystyczne jak i samych polityków.

Lobbing a sprawa polska
Materia lobbingu sensu stricte nie jest uregulowana w prawie polskim. Nie oznacza to jednak, że tematyka ta jest zupełnie obca dla ustawodawcy polskiego. Wzorem innych państw europejskich system przepisów prawnych koncentruje się na przedmiocie oddziaływania lobbystów, czyli na politykach (Por. K. Jasiecki, Lobbing – sztuka skutecznego wywierania wpływu, Dom Wydawniczy ABC, Kraków 2000).
W Polskim systemie parlamentarnym istnieją pewne instytucje mające na celu zwiększenie kontroli nad ew. korupcją wśród polityków podejmujących ważne kwestie o charakterze gospodarczym. W 1997 roku pojawiała się w parlamencie instytucja rejestru korzyści (Dz.U. z 1996r nr 73 poz. 350; art. 35a – wraz z późniejszymi zmianami). Rozwiązanie to podobne do tych przyjętych w USA, powołała do życia ustawa antykorupcyjna z 1997r (źródło: http://www.lobby.biz.pl, z 15.04.02r.).
Zgodnie z przepisami rejestru, osoby zajmujące wysokie stanowiska w państwie oraz parlamentarzyści zobowiązani są do zgłaszania w rejestrze informacji związanych z ich udziałem w organach fundacji, spółek handlowych lub spółdzielni oraz fakt otrzymywania prezentów i korzyści przyjmowanych w trakcie trwania funkcji. Rejestr jest prowadzony przez Kancelarię Sejmu. Ma charakter jawnego dokumentu i jest publikowany raz na rok.
Także jawny charakter  mają deklaracje majątkowe  składane przez posłów na ręce Marszałka Sejmu (Dz.U. z 1996r nr 73 poz. 350; art. 35 – wraz z późniejszymi zmianami). W deklaracjach tych posłowie są zobligowani do podania informacji o zasobach finansowych, nieruchomościach, udziałach w zarządach instytucji gospodarczych, ruchomościach oraz zobowiązaniach. Złożenie deklaracji następuje przed zaprzysiężeniem posła nowej kadencji oraz corocznie – do 30 kwietnia każdego roku. Deklaracja zawierać powinna zarówno majątek objęty wspólnotą małżeńską jak i nią nie objęty. Podanie nieprawdy w deklaracji powoduje odpowiedzialność  na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu Karnego (Dz.U. z 1997r nr 88 poz. 553 – wraz z późniejszymi zmianami).
Uchwała Sejmu RP o zasadach Etyki Poselskiej (M.P. 1998 nr 24 poz. 338) to przykład regulacji wewnętrznych środowiska parlamentarnego. Posłowie postulują o kierowanie się min. zasadami bezinteresowności oraz jawności. W myśl uchwały poseł nie powinien wykorzystywać swojej funkcji w celu uzyskania korzyści dla siebie lub osób trzecich. Nie może także przyjmować korzyści, które mogłyby mieć wpływ na proces podejmowania przez niego decyzji. Decyzje powinny być podejmowane w sposób możliwie jawny dla opinii publicznej. Za naruszenie Zasad Etyki Poselskiej, poseł odpowiada przed Komisją Etyki Poselskiej.
W ustawodawstwie polskim brak jest jednoznacznego uregulowania zagadnienia lobingu. Środowisko lobbystów postuluje (Por. P. Kwiatkowski, Nacisk Piwoszy, Kakofonia nr 4 (7) 2001, str. 3) o jak najszybsze wprowadzenie ustaw, które precyzyjnie i jednoznacznie określiłyby reguły i zasady rządzące polskim lobbingiem. Gdzieś w komisjach sejmowych utknęła „ustawa o jawności procedur decyzyjnych, grupach interesów i publicznym dostępie do informacji”, przyjęto zaś „ustawę o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001r nr 112 poz. 1198 – z późniejszymi zmianami)”, która jest podstawą dalszych prac legislacyjnych związanych z omawianym zagadnieniem.
Ustawa określa rodzaj informacji zakwalifikowanych jako informację publiczną oraz zezwala każdemu  na dostęp do takich informacji. Przepisy ustawy przewidują dostęp do informacji min. o polityce wewnętrznej i zagranicznej (także projekty ustaw i działań), działalności i strukturze podmiotów działalności władz samorządowych i rządowych, treści dokumentów urzędowych, decyzji personalnych oraz o majątku publicznym (Dz.U. z 2001r nr 112 poz. 1198, art. 6 – wraz z późniejszymi zmianami).
Ustawa precyzuje formę udostępniania informacji w drodze: ogłoszenia w Biuletynie Informacji Publicznej , udostępnienia informacji na wniosek zainteresowanego oraz wstępu na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej.
Wspomniane ustawy nie regulują całości zagadnień lobbingu w Polsce – skupiają się raczej na przedmiocie działań lobbysty – szeroko pojętej władzy państwowej i samorządowej. Jest to zgodne z wieloma modelami regulacji lobbingu przyjętymi w państwach europejskich. Uważa się jednak (Por. W. Staruchowicz, Analityk ze znajomościami, Rzeczpospolita 31 stycznia 2001r., Danuta Majsak, Zdobyć i utrzymać władzę, Kakofonia nr 4/2001), że na polskim gruncie – raczkującego lobbingu – koniecznym jest stworzenie regulacji obejmującej nie tylko parlamentarzystów, ale także samych lobbystów.
Pewnym rozwiązaniem może być tu projekt kodeksu etyki lobbysty (http://www.lobby.biz.pl, z 15.04.02.r), który jest jednak rozwiązania niewystarczającym. Kodeks przestrzegany jedynie przez pewną, ograniczoną grupę specjalistów – lobbystów - jest w dalszym ciągu tylko zbiorem zasad o bardzo nikłym oddziaływaniu. Ustawa o lobbingu nakładająca jednakowe reguły postępowania na wszystkie podmioty prowadzące działalność lobbingową byłaby więc ze wszech miar pożądana.

Lobbing – pożyteczny, choć kontrowersyjny
Nie ulega wątpliwości, że samo zjawisko lobbingu ma charakter pozytywny. Zdaniem prof. W.Gasparskiego (Por. W. Gasparwski w: Andrzej Gestern; Czas profesjonalistów, Rzeczpospolita z 18.04.2001r.) nie należy piętnować lobbingu jako takiego. Może on służyć zarówno złej jak i dobrej sprawie. W kwestii etyki, lobbing wymaga jednak prawnej regulacji. Zbyt wiele jest możliwości w tej materii do nadużyć i wynaturzeń.
Pewnym gwarantem jakości lobbingu powinny stać się również organizacje samych lobbystów, dbające o jak najlepsze imię prowadzących taką działalność. Regulacje wewnętrzne mogą stanowić silny fundament działalności lobbingowej, jak ma to miejsce np. w Wielkiej Brytanii czy Francji. Środowisko lobbystów dąży (Por. W. Staruchowicz, Analityk ze znajomościami, Rzeczpospolita 31 stycznia 2001r.) do uregulowania zagadnień etyczno-prawnych na poziomie ustawowym, jednak ze względu na dość nową i skomplikowaną materię lobbingu w Polsce, do sfinalizowania tych starań w formie aktu prawnego jest jeszcze dość daleko.
Wydaje się, że idealną metodą na etyczny lobbing byłoby wypracowanie niepisanych zasad tworzących doinformowane społeczeństwo obywatelskie świadome swych praw i obowiązków, samo dbające o własne interesy, bez pośrednictwa lobbystów. Realność tego rozwiązania jest jednak mało prawdopodobna. Im szybciej zatem opublikowane zostaną stosowne ustawy, tym szybciej lobbing przestanie być kojarzony z osobami ukrywającymi się gdzieś w sejmowych korytarzach, a stanie się codziennym instrumentem wpływu każdego obywatela na proces decyzyjny podejmowany przez szeroko rozumianą władzę.
Marcin Golec
 
zaufali nam
Paluchem pokazane
PR, czy cyrk?
Aż krew się czasem burzy, gdy w „okienku” pokazują „mistrzów” PRu pokroju Palikota, czy Kurskiego. Świńskie ryje, wydruki z fotoradarów i wypowiedzi w sensie urągające nawet dżentelmenom z budki z piwem świadczą zdaniem większości czym jest Public Relations.
Więcej …
Sonda
Twoim zdaniem Palikot uprawia PR?